Produktywność Krok po Kroku. Rób tylko jedną rzecz w danym momencie. Multitasking nie działa.

Co dwa tygodnie w poniedziałek znajdziesz na naszym blogu nową wskazówkę z cyklu PRODUKTYWNOŚĆ KROK PO KROKU, która pomoże Ci działać szybciej, sprawniej i produktywniej.

Dzisiaj krok 10: Rób tylko jedną rzecz w danym momencie. Multitasking nie działa. Słyszałeś to już zapewne wiele razy, ale zobacz dlaczego to takie ważne.

Nie jesteśmy wielozadaniowi, tylko pozwoliliśmy sobie to wmówić, a w dalszej konsekwencji, godzimy się na to, by inni tego od nas wymagali. Jeśli ktoś „radzi sobie” z kilkoma zadaniami w tym samym czasie, to raczej wynik treningu niż predyspozycji czy jakaś szczególna cecha, którejś z płci.  Ale co najważniejsze, nie jesteśmy wcale w tym dobrzy i realizacja jednego zadania odbywa się kosztem jakości drugiego. Często bywa to wręcz niebezpieczne. Dla jasności przekazu, nie mówimy tutaj o czynnościach, które są u nas w pełni zautomatyzowane jak chodzenie czy oddychanie. Możemy iść ulicą i oddychać, a nawet musimy to robić, ale jeśli dołożymy do tego rozmowę z kimś nam towarzyszącym i wpatrywanie się w smartfona, to możemy nie zauważyć nadjeżdżającego samochodu.

Istnieje cały szereg badań na ten temat prowadzonych na uniwersytecie Harvarda, Kansas State University, University of Alabama w Birmingham i wielu innych uczelniach na całym świecie.



Jak więc do tego doszło, że żyjemy w ciągłym stanie rozproszonej uwagi?

Pojęcie multitaskingu zostało pierwszy raz użyte przez firmę IBM w latach 60. Ubiegłego wieku i miało ono dotyczyć ich komputera. Jako ludzie chcieliśmy stać się tak doskonali jak komputer wolny w domyśle od ograniczeń związanych z wykonywaniem kilku zadań jednocześnie czy zapamiętywania dużej ilości informacji, problem polega na tym, że nawet dawniej komputery w rzeczywistości nie wykonywały wielu czynności jednocześnie.  Było to tylko pewnego rodzaju złudzenie. Może warto więc przestać dążyć do wyimaginowanego ideału i zacząć kierować się faktami a nie marketingowym chwytnym hasłem?


Nie musisz przekopywać się przez tysiące stron badań na temat multitaskingu, o to wnioski, jakie m.in. na ich podstawie wyciągnięto:

1. Im więcej bodźców, tym trudniej jest nam zapamiętać i zrozumieć informacje, które słyszymy i które docierają do nas za pośrednictwem wzroku.

    2. Jeśli informacje pochodzą z różnych źródeł lub mamy wykonać kilka zadań w tym samym momencie, to dla naszego mózgu jest praktycznie niemożliwe, aby utrzymać skupienie na nich wszystkich jednocześnie. Nie potrafimy szybko i skutecznie przełączać się  na inne tryby działania.

    3. Wykonywanie kilku zadań jednocześnie sprawia, że każde z nich zajmuje nam więcej czasu  - wykonujemy je średnio o 40-50 % dłużej - niż gdybyśmy wykonali je jedno po drugim od początku do końca. Do tego wzrasta znacząco ryzyko popełnienia błędu.



      Dlaczego więc wciąż to sobie robimy?

      • Bo chcemy lub wymaga się tego od nas, abyśmy spełniali założenia innych osób, że tak można.
      • Bo chcemy szybko wykonać trudne zadanie, aby móc się jak najszybciej nagrodzić.
      • Mamy ciągłą potrzebę bycia w centrum zdarzeń, chcemy być na bieżąco i do tego mamy permanentne poczucie, że czasu jest za mało na wykonanie wszystkiego, co chcemy. Ale to błędne koło. Multitasking sprawia, że mamy kłopoty z koncentracją i robimy rzeczy dłużej, a przeskakując między zadaniami tracimy również energię – przez co robimy je jeszcze dłużej i  rośnie ryzyko popełnienia błędu, co wywołuje stres, a co za tym idzie znów kolejny spadek energii i tak dalej.



      A może jest jednak jakiś magiczny sposób, jakiś specjalny trening mózgu?

      Nueropsycholog, prof. Paul Dux i jego badania wskazują, że nic z tego. Na chwilę obecną nasze mózgi nie są w stanie wykonać jednocześnie dwóch zadań wymagających skupienia i uwagi. Wyjątek stanowią sytuację, gdy jedną czynność mamy w pełni zautomatyzowaną i nie wymaga ona od nas myślenia. Wtedy możemy drugą czynność wykonywać w tym samym czasie. Co nie zmienia faktu, że pomimo, że jest to możliwe, nie oznacza, że tak jest szybciej i że na obu jesteśmy skupieni równie mocno.


      Prosty przykład: jedzenie podczas czytania, albo jeśli wolisz czytanie podczas jedzenia. Zastanów się, uczciwie sam przed sobą, czy jesteś w stanie świadomie skupiać się na doznaniach smakowych, zapachu oraz treści czytanej książki/magazynu? Jedzenie to czynność można powiedzieć zautomatyzowana, nie musisz myśleć o wkładaniu go do ust, więc możesz w tym czasie robić również coś innego, ale czy nie zdarzyło Ci się zjeść czegoś i nie pamiętać ile tego było, jak smakowało, a może że w ogóle już zjadłeś?


      Choć nasze umysły w tym zakresie mają pewne ograniczenia, to można je spokojnie kompensować lepszą organizacją czasu, samodyscypliną, dobrym planowaniem (m.in. podzielenie zadań na grupy i wykonywanie wszystkich w jednym bloku czasowym, planowaniem ogólnie: dnia/tygodnia) ćwiczeniami poprawiającymi pamięć i uczącymi koncentracji oraz eliminacją wszelkich dystraktorów (wszystkiego, co może Cię rozpraszać). To w zupełności wystarcza, by robić mniej, ale więcej jednocześnie. A czy nie na tym polega właśnie produktywność?

      Kategorie:
      • Produktywność Krok po Kroku

      Autor: Norinommo