„W pracy ze mną można spodziewać się i łez, i śmiechu.” Wywiad z Kamilą Kozioł

„W pracy ze mną można spodziewać się
i łez, i śmiechu.”


Rozmawiają: Anna Owczarz-Dadan (założycielka marki Norinommo) oraz Kamila Kozioł, nasza Klientka, psycholog, certyfikowany coach i trener. Jest współautorką książki „Dziennik coachingowy. 365 pytań od Twojego coacha” i wydawcą książki „W poczuciu własnej wartości. Zbuduj swoją wewnętrzną siłę”. Prowadzi sesje coachingowe dla kobiet i autorskie szkolenie „Moc Kobiety Wartościowej”.

[Norinommo] Pani Kamilo, dziękuję, że znalazła Pani czas, aby ze mną porozmawiać.

Zbliża się koniec roku, jest Pani psychologiem. Chciałam – jeśli mogę to tak ująć – wykorzystać okazję i Pani wiedzę, by poruszyć kilka tematów, które być może komuś pomogą lepiej rozpocząć nowy rok.

[Kamila] Każdy czas jest dobry, choć przyznam, że koniec czegoś i początek nowego motywuje nas - ludzi do działania.

[Norinommo] Pani Kamilo, poza byciem magistrem psychologii, jest Pani również certyfikowanym life & business coachem. Od początku wiedziała Pani, że chce wykonywać tego rodzaju pracę, obarczoną dużą odpowiedzialnością i, jak się domyślam, dużym wydatkiem emocjonalnym? Dlaczego wybrała Pani taki właśnie zawód, a może to on wybrał Panią?

[Kamila] Myślę, że każda praca na swój sposób wysyca z nas energię, dlatego tak ważne jest, aby zachować równowagę pomiędzy pracą a odpoczynkiem. Prawdą jest, że moja praca wymaga dużo energii emocjonalnej i bardzo ważne jest, abym pamiętała o sobie, by naładować się pozytywnie do kolejnych wyzwań z klientami.

Moja predyspozycja związana z angażowaniem się w rozmowę i autentyczna ciekawość historii innych ludzi to podstawa mojej pracy. Ten dar zauważyłam w czasach podstawówki, kiedy to dalsi znajomi przychodzili do mnie i zwierzali się ze swoich największych (wtedy oczywiście wstydliwych) sekretów, szukając u mnie porady, pomocy lub współczucia. Byłam tym na początku zaskoczona, ale moja szczera chęć pomocy im i ogromna empatia powodowały, że angażowałam się w rozwiązywanie ich problemów. Naturalnym krokiem był wybór studiów psychologicznych, by zagłębić się w psychikę ludzką.

Na studiach szukałam jednak najlepszego dla siebie kierunku. Wiedziałam wtedy, że pragnę pracować z ludźmi nastawionymi na rozwój, na zamianę, gotowymi do budowania swojego poczucia wartości i pewności siebie. Dlatego po studiach zagłębiłam się w coaching, nastawiony na wspieranie innych w dążeniu do rozwoju i realizowaniu swoich celów.

[Norinommo] Pytam o zawód coacha, bo istnieją osoby, które mają – mam wrażenie – awersję do tej profesji. Uważają, że to zawracanie głowy, strata czasu. Co by Pani im powiedziała? Możemy raz na zawsze odczarować ten fach? Może wynika to z niezrozumienia? Czy mogłaby Pani wytłumaczyć, czym różni się zawód psychologa od zawodu coacha? Kiedy powinniśmy udać się do jednego, a kiedy do drugiego? W Pani przypadku mamy pewność, że niezależnie od rodzaju problemu, z dużym prawdopodobieństwem otrzymamy pomoc, bo posiada Pani kompetencje zarówno w jednej, jak i w drugiej dziedzinie. Zwykle tak nie jest, a wręcz często widuję osoby, które zajmują się coachingiem z wolnej stopy, bez przygotowania, bez certyfikacji. Na kogo uważać?

Zdjęcie dzięki uprzejmości Kamili Kozioł

[Kamila] Dużo pytań na raz :), a więc po kolei.

Coaching nie jest dla wszystkich i właściwie nic nie jest dla wszystkich. Prawda jest taka, że jeśli ktoś uważa, że jest to zawracanie głowy albo strata czasu oznacza, to zakładam, że jest to osoba, która ma bardzo dobrze sprecyzowane cele, wie co chce osiągnąć i do czego dąży. Dla takiej osoby - mającej dużo samozaparcia, samodyscypliny i systematyczności coaching być może nie będzie najlepszą formą dodatkowego wsparcia w rozwoju. Więc nie ma co się na siłę przekonywać lub na siłę takiej osoby przekonywać

Jednak osoby, które potrzebują dodatkowej motywacji lub upewnienia się, że ich cele lub też marzenia, które chcą zrealizować są takie których rzeczywiście wewnętrznie pragną powinny skorzystać z coachingu. Coaching będzie formą upewnienia się, że cele które sobie wyznaczają są ich prawdziwymi celami i że są zgodne z ich wartościami.

Słowo coach jest nie do końca zdefiniowane poprawnie w Polsce i ma bardzo szerokie zastosowanie. Coach w języku angielskim oznacza trener. W Polsce coach to inaczej wspieranie kogoś w rozwoju.

Jak najbardziej wynika to z niezrozumienia. Wynika to z myślenia, że coach jest mówcą motywacyjnym, który stoi naprzeciwko klienta i wykrzykuje do niego „Jesteś zwycięzcą ”. Jeśli natrafiliśmy na taką osobę należy od tej osoby uciekać, ponieważ nie jest to profesjonalny coach pracujący zgodnie z etyką i standardami certyfikowanych i akredytowanych coachów. Taki coach z pewnością nie ma wiedzy ani umiejętności do pracy z innymi osobami.

W Polsce nie ma oficjalnie zawodu coacha więc każdy może nim być. Zresztą to samo dotyczy psychoterapeutów, którzy nie mają dokładnie zdefiniowanej i określonej ścieżki: co należy umieć i jakie należy mieć doświadczenia, aby być i pracować jako terapeuta.

Do coacha idziemy wtedy, kiedy dana osoba chce odnaleźć w sobie motywację do realizacji swoich zadań lub też chce wykorzystać swoje umiejętności, talenty i predyspozycje do realizacji swoich własnych marzeń i celów.

Do psychologa lub psychoterapeuty powinny pójść osoby, które na przykład nie kontrolują swoich emocji lub też źle się czują psychicznie, są smutne lub złe lub nie radzą sobie w różnych sytuacjach, albo chcą zrozumieć skąd w nich jakaś reakcja na dane zachowanie.

Przede wszystkim trzeba uważać na niekompetentnych psychoterapeutów i samozwańczych coachów. Jeśli udajemy się do tych osób należy sprawdzić, jakie ma wykształcenie ewentualnie, jakie dodatkowe kursy lub studia podyplomowe skończyła. Zarówno w przypadku psychoterapeutów jak i w przypadku coachów istnieją dodatkowe egzaminy i certyfikaty potwierdzające ich umiejętność pracy z klientami w konkretnym nurcie lub konkretnym obszarze. Warto też sprawdzić, ile godzin lub jak długi czas już przepracowała w swoim zawodzie taka osoba. Dodatkowo zwrócić należy uwagę, czy taka osoba ma jakieś opinie swoich klientów lub referencje.

W związku z powyższym nie wystarczy, że dana osoba napisze sobie nas wizytówce, że jest coachem lub psychoterapeutą.

[Norinommo] Woli Pani pracę z klientem jeden na jeden? Czy jednak bycie trenerem, a więc szkolenia, pracę z większą grupą osób?

[Kamila] To dwie zupełnie inne energie. W pracy 1 na 1 mam szansę poznać klienta dokładnie. Mogę się w pełni dostosować do jego potrzeb – jest to wspaniały moment naszej relacji – to zaufanie, że jestem tu dla niego. Lubię ten czas. Mam wtedy takie ogromne przekonanie, że sukces Mojego klienta jest również moim sukcesem.

Praca trenera jest trudniejsza – zarządzam energią i emocjami nie jednej, a trzydziestu osób (bo mniej więcej tyle maksymalnie osób zapraszam na swoje szkolenia). Umiejętność wychwycenia tych zadowolonych, niezadowolonych, speszonych, chcących coś powiedzieć, czekających aż ich zauważę to naprawdę trudne zadanie. Tak jak indywidualne sesje coachingowe wymaga ogromnego zaangażowania, ale zdecydowanie bardziej wysysa energię.

[Norinommo] Na jakimś szkoleniu pewnie każdy z nas już kiedyś w życiu był. Mamy więc jakieś doświadczenie. Ale pewnie mało kto pracował z coachem indywidualnie. Jak zwykle wygląda taka współpraca jeden na jeden? Czasami boimy się skorzystać z czyjejś usługi czy pomocy z prozaicznego powodu polegającego na tym, że nie wiemy, „jak to będzie”. Czego więc możemy się spodziewać?

[Kamila] Praca z Coachem to czas, w którym klient skupia się w 100% tylko na sobie. Ja zawsze rozpoczynam od pytania “jaki ma być efekt naszych spotkań?” Na tej podstawie określamy cele i plan działań. W ramach spotkań ze mną rozmawiamy w taki sposób, aby zmotywować klienta do realizacji swojego celu, redukujemy obawy związane z możliwością porażki, pracujemy nad systematycznością i konsekwencją.

Taka praca 1 na 1 polega na rozmowie, która zawsze kończy się jakimś konkretnym planem do zrealizowania. Często są to zadania lub jakieś małe wyzwania, które klient sam sobie określa i uważa za najbardziej odpowiednie na ten moment na ten czas.

W pracy ze mną można spodziewać się i łez, i śmiechu. Z doświadczenia wiem, że im więcej ciszy między nami tym więcej ważnych zmian zachodzi w głowie Klienta. Ja taką ciszę bardzo szanuję i pozwalam jej wybrzmieć.

Jednak każdy coach może mieć inny pomysł na swoją pracę i inne metody.

[Norinommo] Mam w takim razie bardzo konkretne pytanie: W jaki sposób Pani, psycholog i jednocześnie coach, może pomóc przedsiębiorcy? Z jakim problem można się do Pani zwrócić? Niektórzy mają problem z pójściem do psychologa lub coacha, bo mam wrażenie, że pokutuje jeszcze takie przekonanie, że jeśli udamy się po pomoc/poradę, to okażemy słabość, że coś z nami jest nie tak. A przecież ktoś, kto ma w nas wgląd i może spojrzeć na sytuację fachowym okiem, może coś podpowiedzieć.

[Kamila] Obecnie żyjemy w świecie samych sukcesów, które na Instagramie są coraz większe i coraz piękniejsze. W takim idealnym świecie trudno jest przyznać się, że jeszcze czegoś nie potrafię lub nie wiem, jak czegoś dokonać. Dlatego uważam, że jeśli dana osoba zgłasza się o pomoc lub wsparcie to jest to co najmniej połowa sukcesu. Taka otwartość i gotowość tej osoby do pracy jest kluczem do przyszłej realizacji swoich marzeń lub celów biznesowych.


Moimi klientami są kobiety, które chcą popracować indywidualnie nad swoimi emocjami lub poczuciem własnej wartości i pewności siebie.
Ale te kobiety również mają swoje firmy lub pracują na wysokich stanowiskach w korporacjach lub dużych firmach.


Najczęściej zgłaszają się do mnie osoby, które chcą popracować nad motywacją systematycznością emocjami lub poczuciem własnej wartości. Są to osoby, które już wiedzą, że umiejętność kontrolowania swoich emocji i wiara we własne możliwości to podstawa realizacji każdego celu czy to prywatnego czy też biznesowego. Są to osoby, które chcą nauczyć się komunikować w sposób asertywny, odpowiedni, otwarty. To osoby, które mają swoje cele i chcą dowiedzieć się w jaki sposób je osiągnąć.

[Norinommo] A komu Pani nie pomoże? Miała już Pani w swojej karierze taką sytuację, że musiała Pani powiedzieć, że nie jest w stanie pomóc?

[Kamila] Tak, kiedyś nie byłam w stanie pomóc pewnej kobiecie, która miała cel biznesowy. Jednak tak jak wspomniałam o tym wcześniej to była osoba, która nie była gotowa systematyczność i pracę.

Pomimo planowania różnych zadań nie realizowała ich w czasie. W związku z tym nie posuwała się do przodu w działaniach, które miały doprowadzić ją do realizacji celu.

Uważała też, że wszystko wokół niej jest odpowiedzialne za to, że nie realizuje tego w taki sposób, jaki zaplanowała. Innymi słowy zrzucała odpowiedzialność na wszystko i wszystkich. Takie osoby nie są w stanie realizować swoich celów ani biznesowych, ani prywatnych. W związku z tym nasza współpraca zakończyła się szybciej niż planowałyśmy. Nie mniej zakończyła się z uśmiechem i podsumowaniem, że jeszcze nie jest to ten czas na wspólna pracę.

[Norinommo] My przedsiębiorcy często bierzemy na siebie zbyt wiele. Ma Pani także takie poczucie, patrząc na swoich klientów? Zwłaszcza, gdy dopiero rozpoczynamy jakąś działalność. Dużo pracujemy, mało śpimy. Często nie mamy czasu, żeby porządnie odpocząć. I niekiedy trwa to dość długo. Później, w wariancie optymistycznym, sytuacja ulega poprawie, ale przecież nie zawsze.

[Kamila] Dlatego tak ważne jest, aby pytać siebie: „czy jestem gotowa na tak intensywną pracę?” „Co jest dla mnie ważne?” „Jak długo mogę intensywnie zaangażować się w jeden obszar mojego życia, odkładając na bok inne ważne obszary?” Jeśli okazuje się, że dana osoba nie chce w ten sposób żyć, powinna jeszcze raz określić czas realizacji swojego celu i ponownie zaplanować konkretne działania uwzględniając wszystkie ważne obszary jej życia.

[Norinommo] Ale czasami komuś biznes, pomimo starań i wysiłków, po prostu „nie wyjdzie”. Pracował ciężko, robił co mógł, ale nie udało się i podejmuje decyzję o zakończeniu tego etapu w życiu. Czasami w tym momencie dochodzi wręcz do wypalenia. Starego już nie ma, sił również brakuje, a nowe przed nami. Jak się w takiej sytuacji pozbierać? Jak sobie z tym poradzić? Jak znaleźć siłę, aby znów się podnieść i zawalczyć o swoje marzenia?

[Kamila] To bardzo szeroki temat. Ale nic się w życiu nie udaje, oprócz pogody na wakacjach. To efekt naszej pracy i możliwości wpływu na sytuację. Cele, które pragniemy osiągnąć muszą być dla nas realne i musimy mieć na nie wpływ. Suma naszych decyzji, systematyczności i konsekwencji kreuje nasz los, nasze życie. Oczywiście są sytuacje losowe: choroba, śmierć, nagłe sytuacje, które mogą przesunąć cel w czasie lub zredefiniują nasze wartości i coś innego stanie się dla nas ważniejsze. Jednak świadomość tego, co JA wybieram to podstawa motywacji w dążeniu do realizacji swoich celów. Jeśli są to Twoje marzenia i Twoje cele i masz przy sobie osoby, które Cię dodatkowo wspierają to wstaniesz i spróbujesz jeszcze raz.

[Norinommo] Temat może ciężki, ale obserwuję często coś takiego, że różni ludzie – zwykle motywatorzy – mówią, żeby pracować ciężko (w domyśle najlepiej kilkanaście godzin) i wierzyć w sukces, a wraz z ciężką pracą, wyrzeczeniami i upływem czasu on się pojawi. Podpierając się przykładami ludzi, w których przypadku ta zasada się spełniła, trochę moim zdaniem mącą w głowach, zwłaszcza bardzo młodym osobom głodnym sukcesu, ambitnym. Bo przecież nie zawsze tak jest.

Zdjęcie udostępnione przez Kamilę Kozioł. Książka i Dziennik napisane przez Kamilę, dzięki którym może wspierać sosoby chcące rozwijać swój potencjał.


[Kamila] Dokładnie tak, dlatego tak ważne jest skupić się na sobie i posłuchać siebie, nie innych wielkich. Inspiracja, a kopiowanie tej samej ścieżki to dwie różne sprawy.

[Norinommo] Mówi się o zwycięzcach, a pokonani schodzą ze sceny po cichu. I śmiem twierdzić, że tych drugich jest dużo więcej. Poświęcili wiele, jeśli nie wszystko, włożyli serce i energię oraz czas, często i pieniądze i po porostu nie wyszło – z różnych względów. Są zmęczeni, wypaleni. Ale są przedsiębiorcami, chcą wrócić do gry. Ale skąd wziąć siły? Kiedy wrócić na scenę, żeby to było dla nas bezpieczne?

[Kamila] Tutaj łączą się umiejętności i wiedza biznesowa z motywacją i determinacją. Wszystkie te obszary są kluczowe dla sukcesu biznesowego. Bez wiedzy i umiejętności nie osiągniemy sukcesu, choćbyśmy mieli ogromną determinację i ciśnienie. Przedsiębiorcom, który chcą wrócić na scenę, chcą spróbować jeszcze raz zadałabym kilka pytań, między innymi: „co sprawia, że chcą jeszcze raz?”, „dlaczego chcą jeszcze raz spróbować?”, „jak definiują sukces?”, „czego nauczyli po ostatniej porażce?” i wiele, wiele innych.

[Norinommo] To mam jeszcze inne pytanie. Świat dzisiaj pędzi coraz szybciej. Mamy dużo do zrobienia każdego dnia, sporo obowiązków, no i nie zawsze ze wszystkim się „wyrabiamy”. Co zrobić, gdy dopada nas poczucie winy, że mogliśmy przecież zrobić jeszcze więcej, a nie zrobiliśmy i zostaje coś do przełożenia na kolejny dzień. Do tego niektóre osoby mają takie poczucie, że najpierw praca, później zabawa, co samo w sobie jest ok, ale gorzej, gdy praca zaczyna wypełniać więcej czasu, a zabawę zaczynamy traktować jako stratę czasu. Co o tym sądzi psycholog?

[Kamila] Postawiłabym w tej sytuacji na: priorytety, umiejętność zarządzania sobą w czasie i umiejętność odpoczywania. Dodatkowo, jako psycholog popracowałabym nad przekonaniem „najpierw praca, później zabawa”, bo widać, że to przekonanie jest mocno ograniczające i powoduje frustrację oraz zagubienie się w codziennym życiu.

[Norinommo] To prawda. A 3 kluczowe, według Pani, czynniki, aby czerpać zadowolenie z życia, to…?

[Kamila] Pozwolę sobie na 4 czynniki :)  Czynnik 1 – zrozumieć sens swojego życia, Czynnik 2 – znać swój cel życiowy, Czynnik 3 – znaleźć swoją pasję, Czynnik 4 – umieć opowiadać historię swojego życia. O tych 4 czynnikach piszę w bezpłatnym e-boku, który można pobrać: tutaj .

[Norinommo] Nie wiem, jak nasi czytelnicy, ale ja czasami zastanawiam się, u kogo dba o włosy mój stylista (nigdy go nie pytałam :)) i kto leczy zęby mojemu stomatologowi. A co robi psycholog i coach, gdy sam ma problem natury psychologicznej? Do kogo może zadzwonić, z kim go rozwiązuje?

[Kamila] Jako certyfikowany coach, pracujący w zgodzie ze standardami ICF mam swojego superwizora. Jeśli chodzi o moje życie prywatne to jestem w takim momencie swojego życia, gdzie czuję się spełniona i zadowolona. Więc nie korzystam z usług innych coachów lub psychoterapeutów. Moje ćwiczenia, które polecam klientom są też dla mnie skuteczne i sama tak pracuję. Moim wsparciem w rozwoju biznesowym są oczywiście szkolenia, grupa mastermind i indywidualne konsultacje. Wiem, czego jeszcze nie wiem i co mogę zrobić lepiej więc obecnie pozyskuję tą wiedzę i krok po kroku wprowadzam ją
w swoim biznesie.

[Norinommo] Po lekturze Pani strony internetowej mam wrażenie,
że dominującym tematem jest poczucie własnej wartości. Nie jestem psychologiem, ale wydaje mi się, że ono ma wpływ na to, czy osiągamy swoje cele, a nawet na to, jak planujemy. Co Pani o tym sądzi?

Zdjęcie dzięki uprzejmości Kamili Kozioł


[Kamila] Zdecydowanie tak jest. Poczucie własnej wartości to między innymi wiara we własną skuteczność i przekonanie, że mam prawo do realizowania tego, co dla mnie ważne i znaczące. Jeśli z takim przekonaniem siadam do planowania i realizowania zadań, mam większą szasnę osiągnięcia swoich celów.

[Norinommo] A jakie są oznaki, że z naszym poczuciem własnej wartości coś jest nie tak? Co powinno nas zacząć niepokoić i jak możemy nad nim pracować?

[Kamila] Jest wiele oznak niskiego poczucia własnej wartości. Między innymi taką oznaką będzie poczucie, że ja jako osoba jestem beznadziejna, jeśli poniosłam porażkę. Co jest oczywiście nieprawdą, bo jako osoba jestem zawsze wartościową kobietą. Najwyraźniej z mojej metodzie coś było nie tak dlatego poniosłam porażkę. Praca nad poczuciem wartości jest ciągła. Trwa całe życie. Ale na początku taka osoba potrzebuje wsparcia, np. psychologa coacha.

[Norinommo] Widziałam, że organizuje Pani m.in. szkolenie poświęcone temu tematowi. Czy ono jest tylko dla kobiet? Czego możemy się na nim nauczyć?

[Kamila] Tak, szkolenie jest skierowane do kobiet i dotyczy budowania wewnętrznej mocy. Celem szkolenia jest uświadomienie sobie, że mamy w sobie moc i siłę do realizacji swoich celów. Na szkoleniu pracujemy nad przekonaniami, emocjami, motywujemy się do codziennych ćwiczeń i zdrowszej diety, oraz określamy cele i niszczymy wewnętrzne obawy, które hamują nas przed podjęciem pierwszego kroku. Na szkoleniu są bardzo mocne dwa ćwiczenia, których nie mogę zdradzić, aby nie psuć niespodzianki uczestniczkom. Mogę tylko obiecać, że są łzy, śmiech, radość i – jak to nie które uczestniczki powiedziały – „ciary na całym ciele” :) 


Jak planuje psycholog i coach oraz jak my możemy to robić lepiej?  


[Norinommo] Od 8 lat prowadzi Pani szkolenia, sesje coachingowe z klientami, jest Pani autorką książek. Jak planuje Pani swój tydzień? Z jakich narzędzi korzysta Pani obecnie?

[Kamila] Przede wszystkim planuję w niedziele wieczorem. Mamy jesień, więc ciepły koc, kominek i herbata lub kawa – uprzyjemniam sobie tą chwilę. Korzystam z trzech narzędzi. Kalendarz książkowy, google kalendarz i Bitrix24.

Sprawdzam, co mam zapisane w kalendarzu – na 2020 rok mam już kupiony kalendarz Norinommo (dziękuję za ponowne wejście na rynek, brakowało mi tego kalendarza, jest biznesowy i konkretny, a zarazem ma świetny rozkład i ładną czcionkę), konfrontuję swoje zadania z kalendarzem męża (mamy dwójkę małych dzieci i potrzebujemy wiedzieć, co, kto, gdzie, kiedy i jak) – używamy wspólnego kalendarza google, dodatkowo wpisuję zadania zespołowe w Bitrix24.

Przy planowaniu pytam, sama siebie, co jest ważne w tym tygodniu i jaki ma być efekt na koniec tygodnia. Zwykle planuje dni na sesje coachingowe i dni na pracę koncepcyjną. Nie lubię przerzucać się z godziny na godzinę w inne zadania. Dlatego są dni, kiedy pracuję tylko z klientami i dni, kiedy jestem skupiona na pracy przed komputerem.

[Norinommo] Błędy przy planowaniu przerobione przez Kamilę Kozioł? Pani lekcje?

[Kamila] 3 priorytety na dzień, jeden ważny cel na tydzień. Zasada „co za dużo to niezdrowo” przerobiona ;). Polecam wystrzegać się kalendarzy, w którym jest miejsce na kolorowanie, ile kubków kawy i wody się wypiło - okropna strata czasu! Korzystać maksymalnie 2-4 aplikacji, aby nie tracić czasu na przepisywanie. Jeśli ktoś uwielbia bullet journale niech lepiej wieczorami maluje obrazy, a w pracy pracuje. Bo inaczej kalendarz może i piękny, ale pieniędzy z tego nie ma :)

[Norinommo] Wiem, że wcześniej używała Pani również naszego planera. CEO tygodniowy, dobrze pamiętam? Czy jest coś, co szczególnie się Pani w nim podobało, przydało z racji prowadzonego biznesu?

[Kamila] Och tak! Bez zbędnej kokieterii, nie wstydzę się go otworzyć przy kliencie, bo wiem, że nie wyskoczy mi strona z moją miesiączką, planem fitness lub liczbą wypitych szklanek wody. Ma twardą okładkę, więc mogę pisać „na kolanie”. Miałam jeszcze osobny notes, który był świetny – ta możliwość tworzenia własnego spisu treści – super! Żałuję, że nie zdążyłam na mój kolor niebieski, bardzo mi się podoba!



[Norinommo] Gdy tylko mam możliwość zapytać lub zajrzeć (oczywiście za zgodą właścicieli) do terminarzy, planerów innych osób, to bardzo doceniam tę możliwość, bo dzięki temu poznaję potrzeby osób z różnych branż oraz to, jak działają. A co zobaczę, gdy zajrzę do Pani planera/kalendarza? Co psycholog w nim notuje? Używa go Pani w celach zawodowych, czy zapisuje również sprawy prywatne?

[Kamila] Otwierając mój kalendarz można zobaczyć godziny spotkań z klientami, plan artykułów, webinarów i live’ów w social media. Dodatkowo daty urodzin i uroczystości rodzinnych (ale bez zbędnych kwiatów).

[Norinommo] A notesy? Nadal Pani jakiegoś używa?

[Kamila] W związku z optymalizacją, w 2020 chciałabym pisać wszystko w jednym miejscu – dlatego kalendarz z miejscem na notatki jest mi potrzebny. Jeśli jednak mam zapisywać więcej, wtedy używam już OneNote w komputerze, aby napisać to szybciej i nie musieć przepisywać do komputera. Z resztą w mojej torebce ze mną zawsze jest kalendarz książkowy i mój macbook.

[Norinommo] Czy problemy, z jakimi borykają się niektórzy Pani klienci, są również związane w jakimś stopniu z planowaniem? Planują za dużo, za mało, nie planują, a może robią coś zupełnie innego, przez co wpakowują się w tarapaty? Jeśli tak, to jakie są to problemy i co im Pani radzi?

[Kamila] Zwykle, podczas planowania nie zastanawiają się, ile może im to zająć. W związku z tym zwykle planują za dużo i się nie wyrabiają. Takim radzę, aby spisali sobie, ile czasu dane zadanie im zajmuje. Są też tacy, który nie planują, bo nie wiedzą, co zaplanować. Z takimi osobami pracuję nad określeniem celów i zadań. A są jeszcze inni, który piszą piękne kalendarze, ale tego nie realizują. Te osoby potrzebują upewnić się i dowiedzieć na czym im zależy i co jest dla nich w życiu ważne. Jak widać, każda osoba to inna historia, inna sytuacja, inna motywacja.

Każda osoba to inny przypadek i inne podejście :) 

[Norinommo] A skoro jesteśmy przy planowaniu i związanym z nim działaniem, Pani Kamilo, czy jest jakiś magiczny sposób na szybką zmianę jakiegoś ograniczającego nas i sabotującego nasze działania przekonania? Głęboko wierzę w to, że nasze myśli i przekonania mają ogromny wpływ na nasze życie. Ale z doświadczenia wiem, jak czasami trudno je zmienić. Bo logika to jedno, a ten cichy głos w głowie, który stara się nami sterować, to drugie. Jak go uciszyć na dobre?

Zdjęcie dzięki uprzejmości Kamili Kozioł


[Kamila] Wymyśliłam sobie taką metodę 5 pytań:

  1. Czy to przekonanie oparte jest na faktach? Jakie są fakty?
  2. Czy to przekonanie pozwala mi osiągać bliższe lub dalsze cele?
  3. Czy to przekonanie pozwala mi rozwiązywać konflikty lub unikać ich powstawania?
  4. Czy to przekonanie umożliwia mi czuć się tak, jak chcę się czuć?
  5. Czy to przekonanie pozwala mi chronić moje życie, zdrowie i poczucie wartości?

Jest to wstęp do pracy nad przekonaniami i określeniem nowych przekonań. Jednak przekonania są tak głęboko zakorzenione w nas, że bez wsparcia psychologa lub coacha początki są bardzo trudne, jeśli nie niemożliwe.

[Norinommo] Działa Pani bardzo aktywnie. Skąd czerpie Pani energię?

[Kamila] Z odpoczynku! Zarówno życie zawodowe jak i życie prywatne jest dla mnie ważne! Jasno określiłam sobie, co robię w weekendy i w tygodniu po 16.00 a co robię w ciągu dnia pracy. Oczywiście są wyjątki, jednak wiem, czego chcę od swojego życia, od siebie i konsekwentnie się tego trzymam.

[Norinommo] Cieszę się, że to Pani mówi, bo dbanie o odpoczynek, szanowanie czasu prywatnego i umiejętność łączenia pracy z życiem po pracy, to coś co jest głęboko wpisane w ideę Norinommo i do czego gorąco zachęcamy. Czego w takim razie mogę życzyć Pani w nowym roku?

[Kamila] Prywatnie: zdrowia, ciepłych i otwartych relacji z rodziną i przyjaciółmi oraz ciągłego wzrastania w poczuciu własnej wartości. Zawodowo: dalszej systematyczności i konsekwencji w realizacji celów oraz przychylności losu.

[Norinommo] Pani Kamilo, dziękuję Pani serdecznie za rozmowę. Życzę spełnienia wszystkich marzeń i realizacji celów. Proszę powiedzieć jeszcze, gdzie można Panią znaleźć i jak się z Panią skontaktować, gdyby ktoś chciał zasięgnąć porady i skorzystać z Pani doświadczenia. Wiem, że Pani Facebook i blog to skarbnica wiedzy i każdemu serdecznie polecam zapoznanie się z filmami, które Pani regularnie publikuje.

[Kamila] Dziękuję i wzajemnie!

Na blogu: www.KamilaKoziolCoaching.pl

Grupa dla Kobiet na Fb, gdzie wspólnie wzmacniamy swoje poczucie własnej wartości: Kobieta wartościowa: http://bit.ly/2nQmJUE

Fb: http://bit.ly/2yXu8Eg

Instagram: http://bit.ly/2Q8byRr

YouTube: http://bit.ly/2LPJa84

[Norinommo] A Tobie dziękuję za uwagę. Jeśli masz ochotę, podziel się swoimi doświadczeniami dotyczącymi łączenia spraw zawodowych z prywatnymi, produktywną pracą czy lekcjami i wnioskami, które wyciągasz z podejmowanych przez siebie działań. A jeśli tak, jak Pani Kamila, chcesz się podzielić nimi w kolejnej rozmowie, napisz do mnie na ad(at)norinommo.com. Chętnie Cię poznam i porozmawiam na temat Twojego biznesu czy zawodu, jaki wykonujesz.

Kategorie:
  • Wasze historie. Wywiady

Autor: Norinommo